Od 6b do 7b+ w 3 miesiące?

4 miesiące bez porządnego tekstu na stronie to szmat czasu. Zdążyły nas zaatakować boty z Azji, mędrcy z kosmosu i stado kóz. Wyszliśmy z tego silniejsi, więc najwyższa pora coś Wam naskrobać…

 

Zanim przejdę do odpowiedzi na tytułowe pytanie opowiem Państwu co u nas słychać, jak nam się wiedzie i czy zdążyliśmy sobie „głupi ryj rozwalić” cytując najwspanialszego z Polaków – Ferdynanda Kiepskiego.
Jechaliśmy tu pełni obaw. Tak naprawdę, czego mogliśmy się spodziewać? Fajna wyspa, można się wspinać, gorąco, jak żyć? Na domiar złego nasze pierwsze chwile na Kalymnos wyglądały mało obiecująco, otóż przywitał nas ogromny deszcz i rzeka płynąca ulicami głównego miasta. Gdybyście mogli wtedy zobaczyć minę Grażyny…

Niezrażeni pierwszymi trudnościami próbowaliśmy wszystko ogarnąć. Słowa uznania należą się przede wszystkim Ani, na którą zawsze możemy liczyć, która wie wszystko, która wie wszystko najlepiej, a przy tym jest najlepszą Mamą i największym naszym wsparciem. Aniu – Kochamy Cię.

Wielkie dzięki również dla Konrada i Mariusza, którzy również niezrażeni trudami podóży wsiedli z nami w samochód. Czapki z głów Panowie.

Grande Mariusz w Grande Grocie!

 

Jak wygląda nasze życie?

 

Grażynka znalazła pracę, o której zawsze marzyła. Spełnia się na kuchni, gotuje i jest szczęśliwa. Oskar nie uciekł przed przeznaczeniem i wylądował w Ziai. Na szczęście to Ziaja Online, więc również ma pracę, o której zawsze marzył. Psia rodzina się powiększyła, bo do Stefana i Czarka dołączył Aris, zwany również Arkiem. Jest psem ze schroniska, w którym pomagamy. Gdy przyszliśmy tam pierwszy raz był niemal sparaliżowany, z wielkim napęczniałym brzuszkiem, nie mógł jeść i ledwo się ruszał. Zabraliśmy go do weterynarza, podaliśmy potrzebne leki. Był cały zarobaczony. Nie był w stanie się załatwić, ani chodzić o własnych siłach. Miał zostać, aż wydobrzeje – został na całe życie. Leży teraz u mnie na kolanach i zagląda mi w ekran…
Cats and dogs na Kalymnos

 

Ogólnie sprawa zwierząt na Kalymnos zasługuje na oddzielny akapit. Ludzie tutaj są wspaniali, otwarci i pomocni, ale niekoniecznie kochają zwierzęta. Koty w Grecji żyją własnym życiem, nikt się nimi nie interesuje, chodzą – gdzie chcą, jedzą – co chcą, śpią – gdzie chcą. Rozmnażają się na potęgę i ciężko je wszystkie wykastrować. Najsłabsze osobniki po prostu zdychają na ulicy. I mimo szczerych chęci jniemożliwe jest pomóc niemal wszystkim.
Odnośnie psów – tutaj sprawa również nie wygląda za wesoło. Asia znalazła grupę na fejsie, w której ludzie pisali o schronisku. Udało nam się skontaktować z Sevi, która niestety nie rozmawia po angielsku. Pojechaliśmy z nią pierwszy raz i szczerze się przeraziliśmy. Psy pełne miłości żyją w koszmarnych warunkach, Panie robią, co mogą ale zawsze mają ręce pełne roboty. Ciągle coś… tutaj do weta, tu nakarmić, tu posprzątać, tu zgarnąć nowego psa, czy kota. Postanowiliśmy pomóc. Oczywiście jest to pomoc codzienna, ale dzięki zasięgnięciu porady u najlepszej Pani Adwokat w Grecji, a prywatnie wspaniałej Kobiety i Obrończyni Zwierząt wiemy, co i jak powinniśmy robić, by im wszystkim pomóc. Dzięki Wiolu!

 

Co robimy żeby uratować zwierzaki?

 

Pracujemy nad stroną na facebooku, instagramie, a także sensowną stroną internetową. Ogarniamy socjale, bo wszyscy teraz są w internetach, więc będzie łatwiej do wszystkich dotrzec. Na ten moment pierwotna grupa jest pełna ludzi, ale większość zwierząt jest adoptowana przez Niemców, więc językiem przewodnik jest język niemiecki (sic!). Pewnie się domyślacie, jaki mamy do tego stosunek…

Dzięki zasięgom, pomocy dobrych ludzi, wspinaczy i turystów wiemy, że możemy uratować niejedno życie. Kiedy wszystko stanie na nogi, a pewnie to chwilę zajmie, bo Panie ze schroniska bardzo powoli wysyłają nam zdjęcia i opisy podopiecznych to ruszymy z kopyta. Trzymajcie kciuki!

 

A jak wygląda ochrona przyrody na greckich wyspach?

 

Nie wygląda. Zupełnie. Totalnie. Grecy mają wyjebane w nasz ekosystem po całości. Wszystko jest w plastiku, milionie jednorazówek. Sortowanie śmieci to coś, o czym chyba dopiero usłyszeli. Powstają pierwsze kosze do sortowania, ale urząd nie podpisał jeszcze żadnych umów z firmami recyklingowymi, więc boxy stoją zamknięte. Wiemy, że nie jest lekko transportować śmieci z wyspy na ląd, bo to dużo zajmuje, itd. Itp. Ale autentycznie, jeśli myślicie, że w Polsce jest średnio z ochroną środowiska to w Grecji jesteśmy 100 lat za Murzynami.

 

A co z tym wspinaniem?!

 

No w końcu, Panie! Ile można pieprzyć o życiu, skoro pojechaliście się tam wspinać? A no, tak…
Kalymnos to raj wspinaczkowy. Nie da się ukryć. Po pierwszych wstawkach z Mariuszem i Konradem zdałem sobie sprawę, w jak głębokiej dupie jestem. 6b/6b+ to był mój totalny max. Moje wkurwienie było nie do opisania, gdy Ania poszła się wspinać z chłopakami i opowiadała, że zrobiła 6c „na wędkę”. JEEEZUUUU! Jak mnie to grzało! Dzięki radom Michała Kawęckiego, którego również bardzo pozdrawiam zacząłem realizować swój plan działania. Skupiłem się na OS na granicy moich możliwości, czyli od 6a do 6b+. Starałem się poprawić wytrzymałość, technikę, dostosować organizm do panujących tu warunków. Bardzo miło wspominam ten okres, bo udało mi się złapać z fajnymi ludźmi z Polski, pozdrawiam serdecznie Kingę i całą jej ekipę! W połowie kwietnia udało mi się zrobić pierwsze 6c – Homo Sapiens w sektorze Symplegades. Wiało, jak skurwesyn, a ja telepałem się na filarze. 1 ruch z duszą na ramieniu, ale koniec końców dopiąłem swego/się do łańcucha. Coś pięknego. Potem poznałem Piotra i Kasię, dzięki którym uwierzyłem w siebie jeszcze mocniej i zdałem sobie sprawę, że duży progres w krótkim czasie jest całkiem możliwy. Swoją drogą, niedługo znowu zawitają na wyspę ze swoją cudowną Córką, więc nie mogę się doczekać, aż znowu się spotkamy. Słowa uznania również dla Kuby, który „wygląda, jak księgowy” ale wspinam się na luzie po 8a również okazał się mega gościem! Z nimi udało mi się zrobić pierwsze 6c+ w Arginonta Valley, poprawić trochę technikę i sferę mentalną. Fantastyczna sprawa.

Pierwsze próby na Archive…

Przyszedł maj, a dokładnie 13 maja 2019. Poznałem Jensa, z którym wspinałem się przez kolejne 2 miesiące. Doświadczony Wiking, 50 lat, 8a w kajecie, pomocny gość. On pracował nad Boom Boom 7c+, a ja nad swoim pierwszym 7a – Fouska. Okazało się, że to jedno z najciężsych 7a na wyspie. Niby 12 metrów, a dawało w kość. Kiedy wpiąłem się do łańcucha moje szczęście nie znało granic. Plan, który miałem na ten sezon został zrealizowany już w połowie maja. 7a. W ogóle – jak to brzmi? Pozytywnie zaskoczyłem samego siebie. Potem poszło z górki. Kolejne siódemki padały jedna za drugą. Dionysos, Fiction, Ixion, Kerveros – najlepsze 7a na wyspie i do tego pierwszy FLASH! Mon Batch, Trela, Nestoras…

W tym okresie poznałem najwspanialszą grupę ludzi ever. All, Meg, Nik, Aldwin, Serina, Dario, Jon, Benny, Chris, Miguel i wielu innych z całego świata. Razem z nimi udało mi się zrobić pierwsze 7a+ w Rock and Roll Cave – Radiohead.

Powoli zacząłem myśleć o 7b… Jens pracował nad Super Themeliną na Iannisie, a tuż obok był Sevasti. Przewieszona droga, tufa, kocie ruchy, ciężka wpina, crux w dachu. Panie kochany, pierwszego dnia nie byłem w stanie zrobić ruchów, do tego pogoda nie sprzyjała i wszystko było mokre… Byłem baaardzo daleko. Drugiego dnia odrobinę lepiej, warun lepszy, droga wciąż trudna, chociaż udało się zrobić ruchy. Potem obczailem filmik z przejścia na youtube. Co prawda gość z zasięgiem 30 cm większym ode mnie, ale kilka patentów udało mi się podłapać. Gdy w końcu tam poszliśmy doskonale wiedziałem, co chcę zrobić. W pierwszej wstawce rozwiesiłem eksy. W drugiej pocisnąłem na pełnej kurwie i wpiąłem się do łańcucha. O dziwo, pierwsze 7b nie cieszyło tak, jak pierwsze 7a… Ale cieszyło! Zasłużone winko oczywiście musiało wjechać!

Alex w sektorze Iannis

 

Teraz czas nam mijał miedzy Rock and Rollem, a Spartacusem. W pierwszym miejscu próbowałem Archive 7b, który okazał się 1 z moich najdłuższych projektów, a w drugim Spartacusa 7b+, który okazał się bardzo w moim stylu… Mało brakowało, a skończył bym go po 2 dniach. Niestety zdarzył się mały fakap po cruxie i brak odpowiedniego patentu + brak sił na finałowych ruchach. W między czasie trafiliśmy na Odyssey, gdzie międzynarodowa ekipa pracowała nad 7c+ Andromedą i Orionem. Ja wykorzystując okazję spróbowałem Tritona 7b+/7c we wcześniejszej wersji przewodnika. Z racji, że był to 2 dzień wspinaczkowy z rzędu szło mi dość toponie, a crux zupełnie mi nie siedział. Dzień restu i zjawiłem się tam znowu. Zmieniłem patent na swój własny i ciach – padło! Pierwsze 7b+/7c w połowie czerwca. Kto by się spodziewał? Po kilku dniach poprawiłem Spartacusem i miałem już 2x 7b+ na koncie. Znowu – KTO BY SIĘ SPODZIEWAŁ?
Podszedłem do tematu dość racjonalnie i zamiast dalej pałować rzeczy, które wyjątkowo mi siedziały postanowiłem zacząć robić rzeczy, które totalnie mi nie siedzą. Plan na resztę wakacji był taki, żeby robić 7b, które są totalnie nie w moim stylu (poza połogami, bo stopa po zawodach w lutym boli do tej pory). Tak więc zasadziłem się na Gladiatora, Archive, Lucky Lucka. W międzyczasie Grażynka zaczęła się wspinać po rehabilitacji, Ania wpadła na wakację, a nawet Hejwo, jako pierwszy z lubelskiej sekcji. Z Piotrkiem popracowaliśmy znowu na Odyseju, udało nam się rozpatentować Meltemi 7b, nie udało nam się dogiąć na Archive.

Dani Boy 8a

 

Ludzie powoli wyjeżdżali, a ja zacząłem wspinać się z Alem. Algin to najfajniejszy kompan w moim wspinaczkowym życiu!. Filipińczyk „born and raise” w Kalifornii. Autentyk, niepodrabialny, wspaniały. Spedził tu 3 miesiące, poleciał na 3 miesiące do Stanów, a potem na pół roku na Filipiny. Wraca na Kaly na wiosnę. On pracował nad swoimi 7c+, a ja w między czasie tłukłem kolejne 7b…

tak nam mija!

 

Mamy połowę sierpnia, warun o dziwo całe lato jest niesamowity, 100 razy lepszy, niż się spodziewałem. W kwietniu chcieliśmy się spróbwać na DNA. Było totalnie poza naszym zasięgiem. W sierpniu przeszedłem ten klasyk za pierwszym razem. Jest progres, a klasyk klasyków na Kalymnos jest w kapowniku.
Lista najlepszych przejść na dzisiaj wygląda następująco:
– Triton 7b+/7c,
– Spartacus 7b+,
– Archive 7b ( zasługuje na +),
– Sevasti 7b,
– Meltemi 7b,
– Daphne 7b,
– Gladiator 7b,
– Lucky Luka 7a+,
– Radiohead 7a+

 

ja i Telendos

 

Na ten tydzień warun ma się trochę pogorszyć, więc planuję trochę resta. Palce dojdą do siebie, a ja poszukam kolejnych celów. Myślę nad pierwszym 7c, bo to jest teraz plan na drugą część sezonu…
fotki ja we własnej osobie, a także Aldwin Ibanez, którego znajdziecie na insta i facebooku <3